W dniu 8 czerwca krośnieński Szpital we współpracy Towarzystwem Przyjaciół Szpitala wziął udział w Akcji Podziel się Kroplą Krwi zorganizowanej przez Klub Honorowych Dawców Krwi działających przy Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie.

  • Aktualności
  • 2019-10-19 12:20:11 r.

Światowy Dzień Godności

Światowy Dzień Godności jest symbolicznym dorocznym ukoronowaniem działań na rzecz godności prowadzonych przez ponadnarodową inicjatywę Global Dignity i jej partnerów. Obchodzony na całym świecie w trzecią środę października. W roku 2019 przypada na dzień 18 października. Pojęcie “godność”, choć różnie rozumiane i ujmowane, jest jednak ściśle związane z przekazem o wolności i rozumności ludzkiej istoty. Obecnie odróżnia się godność ludzką i osobistą. Pierwsza z nich to zasługująca na szacunek własny i innych ludzi wartość człowieczeństwa, przysługująca każdemu człowiekowi bez wyjątku, ze względu na sam fakt jego istnienia. Jest własnością niestopniowaną – powinna ona przysługiwać wszystkim w tym samym, równym stopniu, bez względu na jakiekolwiek zasługi lub zaniedbania, psychiczne zdrowie lub chorobę czy też inne czynniki różnicujące ludzi. Z poszanowania godności ludzkiej wynika koncepcja i praktyka poszanowania praw człowieka, które obowiązują na mocy umów międzynarodowych, a co za tym idzie – budzi liczne kontrowersje (np. w przypadku eutanazji, przerywania ciąży itd.). Godność osobista jest rozumiana jako wynik osobistej postawy danego człowieka, jego czynów, zasług lub poglądów – można ją zyskiwać bądź tracić. Kryteriami poczucia godności i uznania godności innych są: traktowanie człowieka jako celu, a nie jako instrumentu, zgodność własnego postępowania z systemem wartości, satysfakcja z realizowania dobra.

Godność w chorobie i cierpieniu

Godność człowieka ujawnia się w szczególnej postaci w chorobie i cierpieniu. List apostolski Salvifici doloris (1984) stanowi syntezę myśli Jana Pawła II w tej kwestii. Przedstawił w nim chrześcijański sens cierpienia, traktując je jako wezwanie do ujawnienia moralnej wielkości człowieka, jego duchowej dojrzałości. Zdaniem Papieża, w cierpieniu pojedynczego człowieka, a także w cierpieniach ludzkości, potwierdza się w szczególny sposób godność człowieka. Pisze: Zawiera się w cierpieniu jakby szczególne wyzwanie do cnoty, którą człowiek musi wypracowywać ze swojej strony. Jest to cnota wytrwałości w znoszeniu tego, co dolega i boli. Czyniąc to, człowiek wyzwala nadzieję, która podtrzymuje w nim przeświadczenie, że cierpienie go nie przemoże, nie pozbawi właściwej człowiekowi godności wraz z poczuciem sensu życia. I oto sens się objawia wraz z działaniem miłości Bożej, która jest największym darem Ducha Świętego. W miarę jak uczestniczymy w tej miłości, człowiek w cierpieniu odnajduje do końca siebie: odnajduje "duszę", którą - zdawało mu się, że przez cierpienie "stracił"

Papież w imieniu chorych i cierpiących zadaje ważne pytania: Jak znaleźć sens i wartość lęku, niepokoju, bólu fizycznego i psychicznego związanego z naszą śmiertelną naturą? Gdzie szukać usprawiedliwienia dla zmierzchu starości i dla śmierci, która mimo rozwoju nauki i techniki, pozostaje nieuniknionym, ostatecznym kresem ziemskiego życia? Sens cierpienia ma dwoisty charakter, obok wymiaru ludzkiego, biologicznego, ma też wymiar nadprzyrodzony. W ludzkim wymiarze cierpienia człowiek odnajduje siebie, swoje człowieczeństwo, swoją godność, swoje posłannictwo.

Taka koncepcja chrześcijańskiego sensu cierpienia okazuje się niezwykle pomocna choremu i cierpiącemu, który nie może znaleźć zrozumienia, dlaczego cierpi. Odwrócenie tego pytania, na pytanie: "dla kogo cierpię", zmienia perspektywę i pozwala w najgłębszym nawet cierpieniu odnaleźć jego sens, a nawet walory pozytywne. Dlatego Papież tyle razy wyrażał pragnienie, aby osoby opiekujące się chorymi były wrażliwe na ich potrzeby, aby łączyły swe kompetencje fachowe z wymogami humanitarnymi. Podczas całego pontyfikatu spotykał się z chorymi, niepełnosprawnymi, więźniami, prześladowanymi, byłymi więźniami obozów koncentracyjnych. W każdym człowieku chorym widział osobę z przynależną jej godnością.